Ptasi atlas
Wybierz ptaka
- Wróbel domowy
- Gołąb miejski
- Jerzyk
- Jaskółka dymówka
- Sroka
- Kawka
- Gawron
- Sójka
- Wrona siwa
- Kruk
- Kos
- Drozd śpiewak
- Szpak
- Zięba
- Sikora bogatka
- Pokrzewka czarnołbista
- Pierwiosnek
- Rudzik
- Dzwoniec
- Dzięcioł duży
- Sowy
- Wilga
- Kukułka
- Słowik
- Skowronek
- Trznadel
- Czyż
- Czajka
- Rokitniczka
- Bocian biały
- Żuraw
To ptak wielkości kurzego jaja, który bez trudu zmieści się w zwiniętej w garść dłoni. Długość – liczona z ogonem wynosi około 16 cm, rozpiętość skrzydeł – 25 cm Masa ciała to około 30 g, czyli mniej więcej tyle, co połowa wagi kurzego jaja. Jako najbardziej znany i popularny, wróbel służyć nam będzie jako porównanie podczas opisywania rozmiarów innych gatunków ptaków. Będziemy więc mówić o ptakach wielkości wróbla, o połowę od niego mniejszych bądź nieznacznie większych. „Wróbelek jest mała ptaszyna. Wróbelek istotka niewielka…” jak pisał Konstanty Ildefons Gałczyński.
Wbrew obiegowym opiniom wróbel nie jest nijaki i szary. Samiec ma na grzbiecie i skrzydłach czarne, ciemnobrązowe i rdzawe pręgi. Poza tym: biały pasek na skrzydłach, brzuch beżowy lub popielaty, czarne podgardle i szarą czapeczkę na głowie. Samica, jak u większości ptaków, jest skromniejsza i mniej barwna. Ciało wróbla jest krępe, głowa dość duża. Krótki, stożkowaty dziób służy do rozłupywania nasion i ziaren zbóż, które obok owadów są jego głównym pożywieniem.
Wróbel jest ptakiem osiadłym. Jego wędrówki związane z poszukiwaniem pożywienia rzadko przekraczają odległość 2 km. Lata często przysiadając. Pokonuje w ten sposób niewielki dystans. Po ziemi porusza się charakterystycznymi skokami. Poza sezonem lęgowym występuje w dużych, głośnych stadach liczących nawet po kilkaset osobników. Jest stałym towarzyszem człowieka, do tego stopnia, że rzadko spotyka się lęgi poza ludzkimi siedliskami. Choć wciąż popularny, nie jest wcale najliczniejszym z polskich ptaków. Rozwój cywilizacyjny powoduje spadek liczebności w centrum miast i wycofywanie się wróbli na ich obrzeża i na wieś. Porządkując zieleń miejską zapominamy, że przycięte drzewa i skoszone równo trawniki przestają być naturalnym i wystarczającym schronieniem dla ptaków. Nowoczesna architektura także nie pozwala na znajdowanie wygodnych szczelin na gniazda. W Polsce najpopularniejsze gatunki to wróbel domowy i mazurek. Zarówno głos wabiący, jak i śpiew wróbla domowego, składa się z rytmicznie powtarzanych, mało melodyjnych dźwięków. Jest to monotonne, głośne (szczególnie w stadzie) ćwierkanie. W obliczu zagrożenia i w przypadku podniecenia przechodzi w trzeszczące, ostrzegawcze zawołania. Śpiew mazurka jest nieco bardziej urozmaicony. Ćwierkanie jest też bardziej melodyjne, a głos czystszy i dźwięczniejszy.
wróbel mazurek różni się od domowego
czekoladowobrązową czapeczką

Wróbel domowy fot. Ryszard Sąsiadek

Wróbel domowy fot.Bartosz Lesner

Wróbel domowy fot.Radosław Włodarczyk

Wróbel mazurek fot.Waldemar Woźniak

Wróbel mazurek fot.Waldemar Woźniak
To ptak wielkości kurzego jaja, który bez trudu zmieści się w zwiniętej w garść dłoni. Długość – liczona z ogonem wynosi około 16 cm, rozpiętość skrzydeł – 25 cm Masa ciała to około 30 g, czyli mniej więcej tyle, co połowa wagi kurzego jaja. Jako najbardziej znany i popularny, wróbel służyć nam będzie jako porównanie podczas opisywania rozmiarów innych gatunków ptaków. Będziemy więc mówić o ptakach wielkości wróbla, o połowę od niego mniejszych bądź nieznacznie większych. „Wróbelek jest mała ptaszyna. Wróbelek istotka niewielka…” jak pisał Konstanty Ildefons Gałczyński.
Wbrew obiegowym opiniom wróbel nie jest nijaki i szary. Samiec ma na grzbiecie i skrzydłach czarne, ciemnobrązowe i rdzawe pręgi. Poza tym: biały pasek na skrzydłach, brzuch beżowy lub popielaty, czarne podgardle i szarą czapeczkę na głowie. Samica, jak u większości ptaków, jest skromniejsza i mniej barwna. Ciało wróbla jest krępe, głowa dość duża. Krótki, stożkowaty dziób służy do rozłupywania nasion i ziaren zbóż, które obok owadów są jego głównym pożywieniem.
Wróbel jest ptakiem osiadłym. Jego wędrówki związane z poszukiwaniem pożywienia rzadko przekraczają odległość 2 km. Lata często przysiadając. Pokonuje w ten sposób niewielki dystans. Po ziemi porusza się charakterystycznymi skokami. Poza sezonem lęgowym występuje w dużych, głośnych stadach liczących nawet po kilkaset osobników. Jest stałym towarzyszem człowieka, do tego stopnia, że rzadko spotyka się lęgi poza ludzkimi siedliskami. Choć wciąż popularny, nie jest wcale najliczniejszym z polskich ptaków. Rozwój cywilizacyjny powoduje spadek liczebności w centrum miast i wycofywanie się wróbli na ich obrzeża i na wieś. Porządkując zieleń miejską zapominamy, że przycięte drzewa i skoszone równo trawniki przestają być naturalnym i wystarczającym schronieniem dla ptaków. Nowoczesna architektura także nie pozwala na znajdowanie wygodnych szczelin na gniazda. W Polsce najpopularniejsze gatunki to wróbel domowy i mazurek. Zarówno głos wabiący, jak i śpiew wróbla domowego, składa się z rytmicznie powtarzanych, mało melodyjnych dźwięków. Jest to monotonne, głośne (szczególnie w stadzie) ćwierkanie. W obliczu zagrożenia i w przypadku podniecenia przechodzi w trzeszczące, ostrzegawcze zawołania. Śpiew mazurka jest nieco bardziej urozmaicony. Ćwierkanie jest też bardziej melodyjne, a głos czystszy i dźwięczniejszy.
wróbel mazurek różni się od domowego
czekoladowobrązową czapeczką

Wróbel domowy fot. Ryszard Sąsiadek

Wróbel domowy fot. Bartosz Lesner

Wróbel domowy fot. Radosław Włodarczyk

Wróbel mazurek fot. Waldemar Woźniak

Wróbel mazurek fot. Waldemar Woźniak
Ze względu na liczne występowanie oraz możliwość poznania tego ptaka w formie hodowlanej, będzie nam służył jako druga – po wróblu – miara wielkości. Długość ciała wynosi około 33 cm, rozpiętość skrzydeł - do 70 cm, waga zaś waha się w granicach od 250 do 350 g. Można więc powiedzieć, że waży tyle, co kubek z herbatą.
Gołąb ma proporcjonalnie zbudowane ciało z niedużą głową i dziobem długości około 1,5 cm. Upierzenie jest niebieskawoszare z białym kuprem. W poprzek skrzydeł widnieją po dwie czarne pręgi. Na bokach szyi i podgardlu połyskują metalicznie zielone i fioletowo-czerwone plamy. Popularne gołębie miejskie wywodzą się od dzikiego gołębia skalnego i są w wyglądzie na tyle zbliżone, że mówi się o „formie miejskiej gołębia skalnego”.
Gołąb – symbol pokoju – dzieli mieszkańców miast na dwa zwalczające się obozy. Zwolennicy gołębi to hodowcy oraz ludzie dokarmiający ptaki przed blokami, którzy nie wyobrażają sobie miejskiego pejzażu bez kołującego gołębiego stada. O to dokarmianie najczęściej mają pretensje przeciwnicy gołębi, którzy narzekają na odchody na parapetach i zapaskudzone elewacje. Wiosną zaś na nieposkromione, męczące gruchanie na balkonach i w przewodach wentylacyjnych, w którym niektórzy doszukują się wołania o pokarm: „grrrochuuu, grrrochuuuu!”.
Ten właśnie monotonny lecz pełen pasji głos, odróżnia gołębia domowego od spokrewnionej z nim sierpówki, zwanej dawniej synogarlicą turecką. Popularna nazwa pochodzi od czarnej sierpowatej obwódki na szyi ptaka, która jest jedynym barwnym akcentem na jednolitym, popielatym upierzeniu. Sierpówka jest znacznie mniejsza od gołębia miejskiego. Głos jej jest donośny i miękki. Monotonnie powtarzana fraza składa się z trzech sylab: pierwsza niejako dla nabrania tchu, druga wyraźnie akcentowana i przeciągnięta, trzecia na niższym tonie, urwana. Głos opisywany jako głuche pohukiwanie, przez mniej wprawnych obserwatorów ptaków mylony czasem z głosem kukułki. Co ciekawe, ten nieduży gołąb, którego obecność jest dla nas tak naturalna, przybył do Polski z południa zaledwie kilkadziesiąt lat temu. Dopiero w latach 40. ubiegłego wieku zaobserwowano jego obecność i lęgi na południu kraju. Początkowo związany z osiedlami ludzkimi i miejską zielenią, zgodnie z ostatnio panującą modą, przenosi się na tereny podmiejskie i na obrzeża lasów.

Gołąb miejski fot. Ryszard Sąsiadek

Gołąb miejski fot. Ryszard Sąsiadek

Sierpówka -synogarlica turecka fot. Bartosz Lesner

Sierpówka na gnieździe fot. Ryszard Sąsiadek
Stosunkowo późno, bo dopiero z nadejściem maja, przylatują do miasta jerzyki. Jerzyk, z budowy i wyglądu podobny do jaskółki, jest często z nią mylony, choć gatunki te nie są bliżej spokrewnione. Barwa ciała jest jednolita, ciemno-brązowa bądź czarna z jaśniejszym podgardlem. Bardzo smukła budowa ciała pozwala jerzykowi na szybki lot i wykonywanie w powietrzu zwinnych, akrobatycznych manewrów. Długość ciała jerzyka wynosi około 18, a rozpiętość skrzydeł dochodzi aż do 44 cm. Cienkie, opływowe skrzydła są w locie skierowane nieco ku tyłowi. Ich półkolista linia przypomina kształtem sierp. Wysmukły ogon widlasto rozdwaja się na końcu. Krótki, głęboko rozcięty dziób pomaga w chwytaniu owadów w powietrzu. Specyficzna jest też budowa nóg jerzyka: są bardzo krótkie, a wszystkie cztery palce są skierowane ku przodowi. Taka budowa nóg jest związana z przystosowaniem do czepiania się pionowych ścian. Uniemożliwia jednak poszukiwanie pożywienia na ziemi. Jerzyk widziany na ziemi jest rzadkością. Krótkie nogi i skrzydła wystające daleko poza koniec ogona uniemożliwiłyby mu bowiem ponowne wzbicie się w powietrze. Dlatego nieraz jedynym i wystarczającym ratunkiem dla „uziemionego”Jerzyka jest uniesienie go na dłoni, skąd oderwie się i wzleci w powietrze.
Naturalnym środowiskiem jerzyka są skały i wysokie góry, które chętnie zamienia na wysokie budynki i miejskie blokowiska. Gniazduje w załomach murów, pod okapami wysokich budynków, które przypominają mu górskie, skalne szczeliny. Większą część życia spędza w powietrzu: tam poluje na owady, zbiera unoszące się piórka do umoszczenia gniazda, pije, kopuluje a nawet drzemiąc odpoczywa. Jerzyki potrafią wzbić się na wysokość 2,5 km, osiągają prędkość do 200 km/h.
Jerzyki dominują przestrzeń miejską – szczególnie osiedla betonowych bloków – w lipcu i sierpniu – w czasie, gdy śpiewy innych gatunków powoli się wyciszają. Po wyprowadzeniu lęgu, często w niewielkich stadach, uganiają się za pożywieniem. Goniąc się nawzajem i ucząc młode podniebnych trików wydają przenikliwe, donośne okrzyki.

Jerzyk fot. Tomasz Ogrodowczyk
Jest bardzo podobna wielkością i budową ciała do jerzyka. Bardzo smukła sylwetka, cienkie, ostre skrzydła oraz rozdwojony ogon pozwalają na bardzo szybki, zwinny i wytrwały lot. Podobieństwo nie wynika jednak z pokrewieństwa gatunków, lecz z faktu, że zarówno jerzyki, jak i jaskółki żywią się takim samym pokarmem – drobnymi owadami latającymi. Pierwszą wskazówką do odróżnienia, czy mamy do czynienia z jerzykiem, czy jaskółką, jest miejsce występowania. Jerzyki są mieszkańcami miast, jaskółki zaś spotykamy na wsi - w obrębie i w pobliżu wiejskich zagród. Drugą różnicą jest ubarwienie: w odróżnieniu od jednolicie czarnych jerzyków, jaskółki mają biały brzuch. Najpopularniejsza z polskich jaskółek – dymówka - odznacza się rdzawobrązową plamą nad dziobem i na podgardlu. Reszta ciała jest czarnogranatowa.
W Polsce występują trzy gatunki jaskółek: dymówka, oknówka i brzegówka. Trzy siostry mają swoje specyficzne zwyczaje dotyczące miejsca i sposobu gniazdowania.
Dymówka lepi gniazdo pod powałą w środku obór, stodół czy budynków gospodarczych. Jest ono zbudowane z gliny, błota i traw. Nie potrzebuje dodatkowego dachu, więc jest otwarte od góry. Dymówka jest zdecydowanie najbardziej rozśpiewana i przez to najczęściej zauważana z zamieszkujących u nas jaskółek. Głos wabiący to wysokie w tonie zawołania, składające się z podobnych wyrazów mających od jednej do czterech sylab. Każdy wyraz jest zazwyczaj powtarzany dwukrotnie. Śpiew dymówki to głośny, nieco świdrujący szczebiot. Fraza w trakcie śpiewu jest długa, przeciągnięta, podkreślana terkoczącym przerywnikiem.
Gniazdo oknówki znajduje się pod okapem na zewnętrznych ścianach budynków. Do środka prowadzi tylko niewielki otwór. Śpiew oknówki nie ma stałej, określonej struktury. Jest bardziej miękki i cichszy, mniej natarczywy.
Trzecia siostra - brzegówka wydrapuje pazurami i dziobem norę w pionowych piaskowych ścianach wykopów, bądź nadrzecznych skarpach podmytych przez wodę. Nora taka może mieć nawet do 2 m długości. Ze względu na miejsce zamieszkania – poza ludzkimi siedzibami – brzegówka jest zdecydowanie rzadziej spotykana od krewniaczek. Jest od nich nieco mniejsza i niepozorna przez burawy wierzch ciała i skromny, mało zróżnicowany śpiew.

Jaskółka dymówka fot. Bartosz Lesner

Dorosły ptak karmiący pisklęta fot. Ryszard Sąsiadek

Jaskółka dymówka fot. Piotr Bernady

Jaskółka dymówka fot. Tomasz Janiszewski

Gniazdo jaskółki oknówki fot. Ryszard Sąsiadek

Gniazdo jaskółki oknówki fot. Ryszard Sąsiadek

Kolonia jaskółki brzegówki fot. Ryszard Sąsiadek
Sroka należy do rodziny krukowatych. To ptaki często niedoceniane i mylone między sobą. Mimo, że przebywają blisko człowieka i różnią się zasadniczo pomiędzy gatunkami, mało kto potrafi odróżnić i prawidłowo nazwać sójkę, kawkę czy gawrona. Wszystkie otrzymują zazwyczaj lekceważące, zbiorowe określenie wron lub nawet kraczących gap. Sprawdźmy, jak popularne wyobrażenia mają się do faktów na temat tych ciekawych ptaków. Do najbardziej znanych gatunków należą: kruk, gawron, wrona, kawka, sroka i sójka. Pierwsze zaskoczenie przy poznawaniu rodziny krukowatych jest ich systematyka: te duże w większości ptaki należą bowiem do rzędu wróblowych. Bez uważnej obserwacji trudno też uwierzyć, że wszystkie krukowate należą równocześnie do podrzędu ptaków śpiewających.
Sroka to pospolity ptak niewiele mniejszy od gołębia, ale z wyjątkowo długim, prostym ogonem, który w locie przybiera kształt wydłużonego rombu. Długość całego ciała dochodzi do 45 cm, z czego ponad połowa przypada na ogon. Mocny, wydłużony dziób jest nieznacznie zakrzywiony ku dołowi. Sroka ma biały brzuch, nasady skrzydeł i lotki, czarną głowę, pierś i grzbiet. Ogon także jest czarny, lecz z metalicznym, zielonkawym połyskiem. Barwy upierzenia są wyraźnie oddzielone, bez stref przejściowych. Nadaje to sroce porządny, elegancki wręcz wygląd.
Sroki występują licznie zarówno na skraju lasu, na wsi jak i w mieście. Szybko uczą się naśladować dźwięki, dostosowują się do otoczenia i reagują na zachodzące w nim zmiany. Swą inteligencję wykorzystują na przykład zdobywając pokarm – do wybierania jaj i piskląt innych ptaków nawet z trudno dostępnych budek lęgowych. Oznaką inteligencji jest też zainteresowanie okazywane wszelkim „niecodziennym”, np. błyszczącym przedmiotom, którymi sroki upiększają nieraz swoje gniazda. Ludzie nazwali przez to srokę złodziejką, a o ileż ładniej brzmiałoby określenie „koneser sztuki”… Dzięki specjalnej budowie krtani, sroka jest zdolna do wydawania różnorodnych dźwięków i słusznie zaliczana jest do ptaków śpiewających. W naturze rzadko jednak można usłyszeć w jej wykonaniu cokolwiek poza skrzeczącym, ochrypłym, napastliwym chichotem. Ostrzejszy wydźwięk ma alarmujący harmider stada srok starających się przepędzić zbliżającego się drapieżnika.
Sroka wykorzystuje swoje zdolności wokalne jedynie sporadycznie. Można wtedy usłyszeć nucone jakby półgłosem szczebiotanie. Może to kolejny dowód na inteligencję srok – w końcu mowa jest tylko srebrem…
Sroka fot. Paweł Wietecha
Sroka fot. Ryszard Sąsiadek
Sroka fot. Mariusz Glubowski
Jest pospolitym ptakiem wielkości gołębia. Ma dużą głowę i duży mocny dziób. Upierzenie jest jednolicie czarne, z szarą aż do kołnierza głową. Na ciemnym tle wyraźnie kontrastują jasne, a u młodych kawek szmaragdowo-niebieskie, tęczówki oczu. Kawka, raczej z niewiedzy niż przez pomyłkę, mylona jest często z wroną lub gawronem. Jednak rozmiary, głos i zwyczaje różnią te gatunki zdecydowanie.
Kiedyś kawki gniazdowały w dziuplach starych drzew i szczelinach skalnych, teraz zamieniły je na okna strychowe, otwory pod okapami, kominy i – szczególnie często – otwory wentylacyjne. Gniazdują w koloniach. Część populacji kawek w Polsce to społeczności osiadłe, inne przylatują do nas w sezonie jesienno-zimowym. Wszystkie łączą się wtedy w duże stada mieszane z gawronami. Stada te widoczne są w wielu miastach, gdy przed wieczorem zbierają się i kołują nad parkiem bądź cmentarzem, gdzie obsiadając całe drzewa spędzają noc.
Głos kawki jest wyższy i bardziej miękki od innych krukowatych. Składa się z pojedynczych, regularnie powtarzanych okrzyków, wśród których można usłyszeć głoskę będącą podstawą nazwy gatunku.

Kawka fot. Ryszard Sąsiadek

Kawka fot. Piotr Bernady

Kawka fot. Radosław Włodarczyk
To duży ptak o długości ciała do 50 cm i rozpiętości skrzydeł nawet do 1 m. Waga waha się od 400 do 700 g. Upierzenie jednolite, czarne z fioletowym połyskiem. Silne, długie nogi są osłonięte u nasady piórami, ogon równo ścięty, dość długi. Dziób mocny i smukły. W odróżnieniu od innych krukowatych nasada dzioba dorosłego gawrona nie jest pokryta piórami lecz łuskowatą, jasnoszarą skórą.
Gawrony zakładają gniazda na drzewach, w dużych koloniach liczących nieraz kilka tysięcy osobników. Żywią się owadami, bezkręgowcami, nie gardząc padliną i odpadkami. Gawron jest równocześnie największym spośród krukowatych amatorem pokarmu roślinnego: nasion zbóż, młodych zielonych pędów i owoców. Gawrony odbywające lęgi na terenie Polski, we wrześniu zbierają się w wielkie stada i nocują w miejskich parkach. Około jednej piątej populacji gawronów stanowią osobniki osiadłe. Pozostałe odlatują na zimowiska do Niemiec i Francji, zostawiając miejsce dla przylatujących do nas stad gawronów ze wschodu. Głos gawrona to szorstkie, powolne, przeciągłe krakanie lub głębokie urywane krzyki. Głos ten jest często kojarzony z ponurym nastrojem i używany przez twórców horrorów i kryminałów dla podkreślenia grozy sytuacji. Rzeczywiście złowróżbne krzyki tysięcznych stad jesiennym wieczorem nie napawają optymizmem.

Gawron fot. Ryszard Sąsiadek

Gawron fot. Ryszard Sąsiadek
To ptak wielkości gołębia o ubarwieniu brązowo-płowym, z białym podgardlem i nasadą ogona. Sterówki ogona i końce skrzydeł czarne. U nasady skrzydeł sójka ma charakterystyczne, wyraźne, niebieskie lusterka. Na stosunkowo dużej głowie odstające nieco pióra układają się w niewielką czuprynkę. Dziób jest prosty i niezbyt długi.
Sójkę często można spotkać w liściastym bądź mieszanym lesie, w parku czy nawet w niewielkich skupiskach drzew na miejskich osiedlach. Jest odważna i ciekawska, nie przeszkadza jej bliskie sąsiedztwo ludzi. Choć rzadziej niż gołębie i kawki, sójki bywają też gośćmi w przydomowych karmnikach.
Sójka odżywia się owadami, gryzoniami, małymi ptakami, ale także w znacznym stopniu pokarmem roślinnym. Zimuje w Polsce. Szczególną rolę podczas przygotowań do sezonu zimowego odgrywają żołędzie, które sójki zbierają i ukrywają w ziemi lub zagrzebują w liściach. W zasadzie tylko nieurodzaj i brak jej ulubionych żołędzi może skłonić sójkę do zimowej migracji. Prawdziwe jest więc powiedzenie: „wybiera się jak sójka za morze…”.
Głos sójki jest trudny do opisania ze względu na jego różnorodność: od ćwierkania i kwilenia, po skrzeki i zgrzytliwe nawoływania. Jedyne charakterystyczne dla sójki i najłatwiejsze do usłyszenia są chrapliwe okrzyki ostrzegawcze używane do informowania o wszelkiego rodzaju niebezpieczeństwach. Alarm wznoszony przez sójki jest na tyle donośny, że pozwoli nam bezbłędnie je poznać, choć jednocześnie utrudni usłyszenie innych ptaków. Duże utrudnienie w rozpoznaniu głosu sójki powoduje jej szczególny talent do naśladowania odgłosów innych ptaków: od kruka i puszczyka do myszołowa. Jest to zapewne sposób na odstraszenie konkurentów bądź drapieżników, które mogłyby zakraść się do gniazda. Słysząc w parku z bliskiej odległości donośne, przeciągłe kwilenie możemy przyjąć, że nie jest to myszołów, ale udająca go sójka.

Sójka fot. Paweł Wietecha

Sójka fot. Bartosz Lesner
Jest ptakiem wielkości gawrona, z krótszym, masywnym, błyszczącym, czarnym dziobem. Nogi gołe – bez pierzastych nogawek u nasady. Głowa, podgardle, skrzydła i ogon są smolistoczarne. Kark, grzbiet i brzuch – brudnoszare. W powszechnym mniemaniu wszystkie krukowate to właśnie wrony. Wrona siwa jest jednak ptakiem obecnie dość rzadko spotykanym. Z pewnością nie występuje w stadach kawek i gawronów nocujących zimą w miastach czy lasach. Prowadzi raczej samotniczy tryb życia. Po okresie lęgów tworzy czasem małe grupy liczące do kilku par. Jej teren występowania stanowią obrzeża lasów, pola, łąki, głównie krajobraz rolniczy w dolinach rzecznych. Sporadycznie spotkać można ją w większych ogrodach bądź starych parkach. Wychodzi więc na to, że wielu ludzi za najbardziej popularnego uważa ptaka, którego nigdy nie spotkało.
Głos wrony to dość dźwięczne krakanie. Nie niesie ze sobą złowieszczych skojarzeń ze względu na czystość dźwięku i fakt, że jest to krakanie jednego lub dwóch osobników, nie zaś przytłaczającego stada.

Wrona siwa fot. Waldemar Woźniak

Wrona siwa fot. Piotr Minias

Wrona siwa fot. Waldemar Woźniak
To największy przedstawiciel rodziny krukowatych. Długość ciała dochodzi do 50 cm, rozpiętość skrzydeł do 120 cm, a waga do 1,5 kg. Pióra o metalicznym połysku, a także dziób i nogi są jednolicie czarne. Kruk ma silne pazury, klinowato zakończony ogon, mocny, gruby dziób i nastroszone pióra na podgardlu. Ubarwienie, potężna sylwetka i spokojne, czasem flegmatyczne zachowanie, nadają mu cech dostojności i elegancji. Podziw budzi także sylwetka szybującego ptaka: szerokie na całej długości skrzydła są ustawione prostopadle do ciała. Na końcach skrzydeł, niczym rozcapierzone palce, odznaczają się poszczególne lotki. Sylwetka kruka kołującego na niebie budzi respekt wśród jego potencjalnych ofiar: gryzoni i ptaków.
Kruki zamieszkują zwarte kompleksy leśne, góry i skaliste nabrzeża. Żyją w parach lub samotnie, rzadko łącząc się w grupy. Na zimę najczęściej nie odlatują pozostając w swoim rewirze lub nieznacznie migrując w poszukiwaniu żerowisk. Do lat 30. XX wieku kruki były zwalczane przez myśliwych z powodu ich rzekomej szkodliwości dla zwierzyny łownej. Od momentu objęcia gatunku ochroną prawną, liczba kruków powoli rośnie i stopniowo pojawiają się one na terenach, gdzie zostały doszczętnie wytrzebione. Najbardziej charakterystycznym głosem kruka jest głębokie, powolne krakanie dochodzące najczęściej z wysoka. Głos jest czysty, nieco wibrujący, raczej miękki. Rzadko wtrącane są bardziej szorstkie tony. Oprócz tego kruk ma też bogaty repertuar śpiewów, wykonywanych zazwyczaj w samotności lub w formie rozmowy pomiędzy partnerami. Podobno każda para ma swój, nieco odmienny system odezwań i melodii. Nic dziwnego, że krukowate są uważane za ptaki wyjątkowo zdolne. Kruk – nawet wśród innych krukowatych – wyrasta na intelektualną elitę.

Kruk fot. Paweł Wietecha

Kruk fot. Tomasz Janiszewski

Kruk fot. Tomasz Ogrodowczyk

Kruk fot. Tomasz Ogrodowczyk
Jest mniejszy o połowę od gołębia i drobniejszej budowy. Ma stosunkowo długi ogon. Samiec kosa jest jednolicie czarny. Wyraźnie odznacza się żółtopomarańczowy dziób i obwódka oka. Samica różni się od samca: jest ciemnobrązowa z rozjaśnieniami na gardle i piersi. Jeszcze niedawno kos był gatunkiem typowo leśnym. Zamieszkiwał przede wszystkim cieniste i wilgotne lasy i ich obrzeża bogate w krzewy i zarośla. Takie tereny najbardziej obfitują w naturalny pokarm kosa: Z biegiem czasu, przede wszystkim ze względu na łatwość zdobywania pokarmu, kosy zaczęły zasiedlać ludzkie osiedla. Doszło do tego, że gatunek podzielił się na dwie populacje różniące się trybem życia, zwyczajami żywieniowymi i zachowaniem. Populację leśną stanowią ptaki dość płochliwe, odlatujące na zimę, żywiące się głównie dżdżownicami, owadami i owocami. Kosy miejskie są dużo mniej płochliwe i często zaglądają do wystawianych zimą karmników. Są w stanie zdobyć pokarm przez cały rok, dlatego zimują w swych terytoriach lęgowych.
Dziś kos jest częstym mieszkańcem nie tylko parków i ogrodów, ale też terenów miejskich skąpych w drzewa i krzewy. Kosa możemy spotkać i łatwo rozpoznać w dwóch charakterystycznych dla niego sytuacjach: w trakcie szukania pożywienia oraz podczas śpiewu – gdy nawołuje partnerkę lub obwieszcza granice swego terytorium. Kos poszukuje pożywienia prawie wyłącznie na ziemi: porusza się skacząc i rozgarniając ściółkę i suche liście. Słysząc więc podczas spaceru głośne, nieco nerwowe poruszenie na ziemi, możemy być prawie pewni obecności kosa.
Drugą wizytówką kosa jest śpiew. Pieśń jego ma charakter występu: ma swój określony czas i właściwe miejsce. Usłyszymy go głównie rano i przed wieczorem. Kos znajduje wysoko położoną gałąź, sterczącą antenę bądź samotnie stojącą latarnię, skąd daleko słychać będzie wykonywaną przez niego pieśń. Śpiew jest niespieszny, bardzo melodyjny, jakby uroczysty. Barwę głosu określa się jako głębokie, fletowe gwizdy. Pieśń kosa jest urozmaicona, złożona z wyraźnych zwrotek przedzielonych kilkusekundowymi przerwami. Frazy są zróżnicowane, czasem dość wymyślne, ale w odróżnieniu od drozda śpiewaka nie powtarzane raz za razem. Zaniepokojony, kos ostrzega przyspieszającym, przenikliwym krzykiem.

Kos fot. Radosław Włodarczyk

Kos fot. Radosław Włodarczyk

Kos fot. Paweł Wietecha

Gniazdo kosa fot. Bartosz Lesner
To ptak nieco mniejszy i smuklejszy od kosa. Wierzch ciała ma brązowy, spód białawy, gęsto nakrapiany czarnymi cętkami. Duże oczy i stosunkowo długie nogi pozwalają na poszukiwanie na ziemi owadów, dżdżownic i ślimaków. Prosty, niezbyt silny dziób przystosowany jest również do zbierania miękkich jagód czy owoców jarzębiny. Zamieszkuje lasy iglaste i liściaste, a także, choć niezbyt licznie, parki i ogrody. Gdy szuka pożywienia, trudno go dostrzec pośród gęstego podszytu. Wskazówką obecności drozda będzie wtedy najwyżej odgłos przeszukiwanych suchych liści. Śpiew usłyszymy z korony drzewa lub wyższych zarośli.
Tak jak inne drozdowate, śpiewak ma szeroki repertuar własnych pieśni, w które wplata dodatkowo dźwięki i melodie zasłyszane od innych gatunków ptaków. Zdarza się, że zapożycza frazy także z odgłosów ludzkiej cywilizacji. Melodie poszczególnych osobników różnią się więc w zależności od doświadczeń i środowiska w jakim żyją. Niemniej jednak charakterystyczny jest ton głosu: dźwięczny, gwiżdżący, o nieco fletowej barwie, w żywym często zmienianym rytmie. Śpiew jest złożony z różnych motywów – niby wyrazów, ale – i to odróżnia śpiewaka od innych drozdowatych – każda fraza jest zawsze powtarzana przynajmniej dwa razy.

Drozd Śpiewak fot. Tomasz Ogrodowczyk

Drozd Śpiewak fot. Ryszard Sąsiadek

Drozd Śpiewak fot. Piotr Bernady

Drozd Śpiewak fot. Tomasz Janiszewski
Bywa czasem mylony z kosem ze względu na zbliżoną wielkość, ciemną szatę i cytrynowożółty dziób. W budowie różni się jednak przede wszystkim krótkim, lekko rozwidlonym ogonem i dłuższymi, ostrymi skrzydłami. Wygląd szpaka zmienia się w ciągu roku: poza okresem lęgowym - jesienią i zimą, czarne upierzenie szpaka pokrywają białawe, perełkowate cętki. Czarny jest także dziób. Od wczesnej wiosny szpak przybiera szatę godową: perełkowaty nalot zanika, pióra stają się lśniące, metalicznie połyskując w słońcu w odcieniach zieleni i fioletu. Dziób nabiera nasyconej, żółtej barwy. Zmiany te możemy obserwować dzięki coraz częstszemu zwyczajowi zimowania szpaków w miastach na terenie kraju. Niemniej jednak większość szpaków zachowuje naturalne zwyczaje gatunku odlatując przed zimą na zachód i południe. Jako ptaki towarzyskie, przygotowując się do wędrówki zbierają się w ogromne stada liczące nawet kilkaset tysięcy osobników. Zjadają w tym okresie głównie owoce czyniąc często spustoszenie w sadach i ogrodach. Głos szpaka jest bardzo urozmaicony: od wysokich, modulowanych gwizdów i fletowych zaśpiewów po szepty, terkoty i klekotanie. Śpiewając, szpak nadyma podgardle strosząc pióra i często trzepocząc skrzydłami. Charakterystyczny jest głos wabiący w formie trzeszczących szeptów. Poza własnymi frazami, szpaki mają szczególny talent do naśladowania i wplatania zasłyszanych dźwięków i głosów innych ptaków.
Szpak fot. Ryszard Sąsiadek
Szpak fot. Piotr Bernady
Mało kto, na pytanie o najczęściej spotykany gatunek ptaka, wskazałby ziębę. A jednak to ona najliczniej występuje nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Liczebność zięby gniazdującej w Polsce szacuje się na 15 do 25 mln par – czyli mniej więcej tyle co ludzi.
Zięba jest wielkości wróbla, nieco od niego smuklejsza, z mniejszym, ostrzejszym dziobem. Samiec zięby jest dość kolorowy: ma niebieskoszarą czapkę, rdzawy grzbiet, brązowo-czerwony spód ciała i oliwkowozielony kuper. Na czarnych skrzydłach można zauważyć po dwa białe paski sterówek. Barwy te są nieco stłumione poza sezonem lęgowym. Samica jest mniej wyrazista: w odcieniach brązu i oliwkowej szarości. Duża liczebność wynika z umiejętności przystosowania. Zięba potrafi korzystać z różnego rodzaju pożywienia. Przystosowuje się też do różnych środowisk, dlatego spotykamy ją często zarówno w lasach i ogrodach jak i ubogich w zieleń miastach. O elastyczności i umiejętności przystosowania świadczy też coraz częstsze w Polsce zimowanie tych z zasady migrujących ptaków.Charakterystyczny śpiew zięby składa się z szeregu donośnych, opadających tonów z raptownym, zawiniętym zakończeniem. Charakterystycznie zaakcentowany 2-3 sylabowy tryl końcowy może różnić się w zależności od regionu występowania, co może kojarzyć się z występowaniem gwar w ludzkim języku.
- Zięba ma też w swoim repertuarze bogactwo dźwięków przeznaczonych na specjalne okazje:
- siedzący samiec wabi urywanym zawołaniem: pink!
- przelatując nawołuje ściszonym głosem: ćjiib!
- charakterystyczny jest też głos zaniepokojenia: zii zii zii zii zii!
Zięba fot. Piotr Bernady
Zięba fot. Tomasz Ogrodowczyk
Zięba fot. Waldemar Woźniak
Zięba fot. Waldemar Woźniak
Często spotykanym i popularnym mieszkańcem naszych lasów, parków i ogrodów jest bogatka. Należy do licznej rodziny sikor. Bogatka jest wielkości wróbla i podobnego kształtu. Charakteryzuje ją wydatny, zaokrąglony brzuch, duża głowa, krótki, spiczasty, mocny dziób, krótkie, zaokrąglone skrzydła. Głowa jest błyszcząco czarna z białymi policzkami, spód ciała cytrynowożółty z czarnym pasem ciągnącym się od podgardla przez podbrzusze, niemal do ogona. Wierzch ciała oliwkowy, na skrzydłach prześwitujący na niebiesko. Bogatka jest gatunkiem częściowo osiadłym. Zimuje w Polsce najczęściej blisko ludzkich siedzib. Duża część populacji migruje na zimę na południe. Spotykając bogatkę zimą i latem nie możemy być pewni, że widzimy wciąż tego samego osobnika. Możliwe, że do zimowego karmnika przyleciał właśnie gość ze Skandynawii lub z dalej na północ położonych terenów naszego kraju. Bogatka jest największą i najbardziej popularną z polskich sikor. Niezwykle ruchliwa i zwinna, z łatwością porusza się pomiędzy gęstymi gałęziami krzewów, równie dobrze radząc sobie na ziemi. Sympatię ludzi zdobywa sobie żywym, wesołym usposobieniem. Jest mało płochliwa, raczej odważna i bardzo ciekawska. Najlepszym sposobem zwabienia bogatki jest zawieszenie w karmniku słoniny lub wysypanie nasion roślin oleistych – na przykład słonecznika. Donośny świergot i stukanie dziobami o zmarzniętą skórkę słoniny możemy traktować jako podziękowanie za pomoc w czasie mroźnych i śnieżnych zim.
Bogatki zaczynają śpiewać pod koniec zimy, nawet już w słoneczne dni stycznia i lutego. Głos wabiący składa się z pojedynczych, dźwięcznych wezwań i dwusylabowych, jakby pytających zawołań. Śpiew, porównywany do dzwoneczka, to miłe, choć nieco jednostajne, trzysylabowe gwizdy. Charakterystyczny jest też głos zaniepokojenia, w formie ostrej, szybkiej serii ostrzegawczych trzasków.
Sikorka bogatka fot. Ryszard Sąsiadek
Sikorka bogatka fot. Bartosz Lesner
Zimą bogatki łączą się w stada z innymi sikorami. Przede wszystkim spotkamy tu sikorę modrą, zwaną modraszką. Jest ona nieco mniejsza od bogatki. Charakteryzuje ją niebieska czapeczka i czarna opaska wokół głowy na wysokości oka, która upodabnia modraszką do Zorro. Brzuch jest jednolicie żółty – bez czarnego pasa. Śpiew modraszki składa się ze wstępu: wysokich dwóch lub trzech gwizdów oraz części zasadniczej: serii kilkunastu sylab w niższej tonacji. Piosenka brzmi niczym szybko opadający, zwalniający trel, zazwyczaj gwałtownie przerwany.

Sikorka modra (modraszka) fot. Ryszard Sąsiadek
Sikorka modra (modraszka) fot. Piotr Bernady
Trudniejsza do zauważenia w hałaśliwym stadzie sikor jest sikora czarnogłowa. Jest mniejsza od bogatki, ale w odróżnieniu od bogatki i modraszki mniej kolorowa. Szarobrązowe ciało zdobi tylko czarna, lekko błyszcząca czapeczka. Głos czarnogłówki jest łatwy do rozpoznania w terenie. Sikora zaczyna cichszym zaśpiewem, po którym następuje powtarzana, zaakcentowana głoska. Niektórzy ornitolodzy porównują głos czarnogłówki do pisku wydawanego przez hamujący autobus – starej marki Ikarus. Śpiew składa się z kilkakrotnie powtarzanych szybkich, jedno i dwusylabowych zawołań.

Sikorka czarnogłowa fot. Bartosz Lesner
To ptak wielkości wróbla, lecz delikatniejszej, szczuplejszej budowy ciała. Nieduża głowa, dziób średniej długości, smukły, zaostrzony. Pokrzewka czarnołbista zwana jest też kapturką, ze względu na czarną - u samca, i ciemnobrązową - u samicy czapeczkę sięgającą ponad linię oczu. Wierzch ciała jest brunatno-szary, nieco oliwkowy, spód białawoszary. Kapturka jest popularnym gatunkiem w parkach i lasach o gęstym podszycie. Jest ptakiem wędrownym. Przylatuje i zaczyna śpiewać w kwietniu lub na początku maja. Po wyprowadzeniu dwóch lęgów, na przełomie września i października odlatuje na zimowiska do Hiszpanii, na Bałkany i północne wybrzeża Afryki.
Kapturka jest trudna do zauważenia ze względu na mały rozmiar i maskujące ubarwienie. Poza tym śpiewa najczęściej na wysokich gałęziach, ukryta wśród liści. Piosenka kapturki składa się z dwóch zwrotek: pierwsza to cichy, zgrzytliwy szczebiot, druga: donośny śpiew o fletowym brzmieniu, w rytmie porównywanym do oberka. Zazwyczaj najpierw usłyszymy wyraźniejszą drugą część piosenki, po której poznamy kapturkę. Dopiero wtedy zwrócimy uwagę na pierwszą zwrotkę. Głos kapturki, ze względu na fletowe brzmienie, jest nieco podobny do śpiewu kosa. Jest jednak o ton wyższy, o szybszym tempie.

Pokrzewka czarnołbista fot. Ryszard Sąsiadek

Pokrzewka czarnołbista samica fot. Waldemar Woźniak

Pokrzewka czarnołbista samica fot. Waldemar Woźniak
Bliskim kuzynem kapturki jest pierwiosnek. Ten drobny ptak bez trudu zmieści się w zwiniętej dłoni. Ma zaledwie 12 cm długości, a jego waga nie przekracza 10 g Jest więc niewiele większy od najmniejszego polskiego gatunku, jakim jest mysikrólik o długości 9 cm i wadze 4-6 g. Upierzenie pierwiosnka z wierzchu jest oliwkowobrązowawe, spód ciała białawy przechodzący w żółty. Nad okiem żółto pociągnięta brew. Drobny, cienki dziób jest przystosowany do łapania owadów.
Pierwiosnek jest bardzo popularnym gatunkiem w Europie. Regularnie gniazduje na terenie całej Polski. Spotkamy go zarówno w liściastym i mieszanym lesie, na jego skraju, jak również w niewielkich miejskich parkach.
Pierwiosnek przylatuje wczesną wiosną, pod koniec marca. Jego głos rozlega się wyraźnie w słoneczne, ale i pochmurne dni pozimowej ciszy. Nawet jednak w pełni wiosny – na tle bogactwa innych ptaków - z łatwością poznamy monotonny dwusylabowy śpiew. Wyraźne, powtarzane nawet po kilkadziesiąt razy dwie sylaby są wyraźnie zaznaczone w angielskiej i niemieckiej nazwie gatunkowej pierwiosnka: Chiffchaff [czif-czaf] i Zilpzalp [cilp-calp]. Głos pierwiosnka porównywany jest do odgłosu liczenia monet.
Pierwiosnek fot. Waldemar Woźniak
Pierwiosnek fot. Waldemar Woźniak
Niemal identyczny z wyglądu do pierwiosnka jest piecuszek – także popularny ptak naszych lasów i parków. Te dwa gatunki różnią się od siebie barwą nóg: ciemną u pierwiosnka, jasną u piecuszka. Małe, ruchliwe ptaki są trudne do zaobserwowania gdy latają w gęstych zaroślach lub koronach drzew. Co innego śpiew. Stopniowo opadająca strofa piosenki piecuszka jest zbliżona do głosu zięby. Piecuszek śpiewa ją jednak w zwolnionym tempie, jakby ospale. Miękka, melodyjna piosenka piecuszka nie może się pomylić z charakterystycznym pokrzykiwaniem pierwiosnka.
To ptak z rodziny drozdowatych. Jest nieco mniejszy od wróbla. Ma krępą, zwartą budowę ciała. Uwagę zwraca wydatny brzuch i osadzona nisko na tułowiu – jakby bez pośrednictwa szyi – głowa. Spiczasty, nieduży dziób jest przystosowany do łowienia owadów, wyciągania ślimaków i wydobywania z ziemi dżdżownic. Wierzch ciała jest szarobrązowy, wpadający w oliwkowy odcień. Od białego brzucha odznacza się ceglastoruda plama biegnąca od okolicy oczu głęboko na podgardle. Tworzy ona wrażenie kolorowego śliniaka chroniącego jasny brzuch przed zabrudzeniem.
Rudzik jest popularnym mieszkańcem lasów, parków i ogrodów. Najczęściej spotkamy go nisko przy powierzchni ziemi gdzie poszukuje pokarmu charakterystycznie skacząc z miejsca na miejsce. Także gniazdo buduje zazwyczaj na powierzchni ziemi, chowając je w ziemnym zagłębieniu, pomiędzy korzeniami czy w głębokim mchu. U rudzika widać zdecydowany podział na sprawy „przyziemne” związane z wyżywieniem czy utrzymaniem rodziny oraz sferę wyższą: związaną z miłością i sztuką. Rudzik bowiem śpiewa najczęściej siedząc wysoko na gałęziach drzew i wierzchołkach krzewów. Piosenkę rudzika poprzedza kilka wysokich tonów, z których zawiązuje się krótka piosenka złożona z różnorodnych, opadających treli. Dźwięk jest czysty, nieco melancholijny, o miłym brzmieniu. Rzadko zdarza się by rudzik powtórzył frazę. Za każdym razem śpiewa ją nieco inaczej tworząc swoiste wariacje. W swoich improwizacjach często czerpie inspiracje od innych gatunków.

Rudzik fot. Mariusz Glubowski

Rudzik fot. Piotr Bernady
jest bliskim kuzynem zięby. Obydwa gatunki należą do rodziny łuszczaków. Ich cechą charakterystyczną jest specjalna budowa dzioba ułatwiając łuskanie ziaren, które są ich głównym pokarmem. Dziób jest krótki, dość gruby, o silnej budowie. U niektórych gatunków łuszczaków szczęki są skrzyżowane – zachodzą na siebie, co umożliwia podważanie pokryw szyszek i wyciąganie nasion. Łuszczaki, ze względu na dostępność nasion także w sezonie zimowym, są ptakami osiadłymi. Łączą się wtedy w mniejsze lub większe stada wędrując na niewielkie odległości w poszukiwaniu pożywienia. Dzwoniec jest ptakiem wielkości wróbla o zielonooliwkowym ubarwieniu z wyraźnymi, mocno żółtymi polami w środkowej części skrzydeł i po obu stronach nasady ogona. Jest popularnym mieszkańcem skraju lasu, śródpolnych zadrzewień oraz miejskich parków i ogrodów. Zazwyczaj ukrywa się w zaroślach i koronach drzew, ale jego obecność zdradza charakterystyczny śpiew.
Głos dzwońca, składa się z dwóch wykonywanych w różnej kolejności zwrotek: jest to miękki trel porównywany do śpiewu kanarka, zbudowany z powtarzanych kilkakrotnie dźwięcznych głosek połączony z charakterystycznym, przeciągłym, początkowo opadającym i w końcówce podciągniętym do góry zgrzytem. Śpiew dzwońca nietrudno usłyszeć przed rozpoczęciem sezonu lęgowego, pod koniec zimy. Wiosną trel jest słabiej rozpoznawalny wśród wielości innych głosów. Wciąż jednak przebijać będzie mniej donośny, świdrujący zgrzyt.

Dzwoniec fot. Bartosz Lesner

Dzwoniec fot. Waldemar Woźniak
Specyficzną, ze względu na wydawane dźwięki, jest podrodzina dzięciołów. Charakterystyczne bębnienie jest związane nie tylko z poszukiwaniem i wydobywaniem owadów spod kory drzew. Stanowi także głos godowy. W okresie lęgowym dzięcioły wyszukują uschniętą gałąź i uderzając w nią dziobem wabią samice do odbycia godów. Szybkość i ton bębnienia jest charakterystyczny dla danego gatunku dzięcioła. Wysokość tonu poszczególne gatunki uzyskują wyszukując gałęzie o określonej grubości. W budowie ciała charakterystyczny dla dzięciołów jest dość długi, dłutowaty, bardzo silny dziób oraz sztywne, mocne sterówki ogona, którymi ptak podpiera się podczas kucia dziobem w pień drzewa.
W Polsce najpopularniejszym gatunkiem jest dzięcioł duży. Spotkamy go w lasach każdego typu, ale również w parkach miejskich, czy na cmentarzach. Długość jego dochodzi do 22 cm, ale duża część przypada na 9-centymetrowy ogon. Waga nie przekracza 90 g, co stanowi około 1/3 wagi gołębia. Efektowny wygląd nadaje mu intensywnie czerwona przepaska na potylicy i plama na podbrzuszu. Reszta ciała jest pstrokata: w białe i czarne także wyraźnie rozdzielone pręgi i cętki. Podobne pod względem upierzenia są dzięcioł średni i mały - dzięciołek. Ten ostatni rozmiarem jest podobny do wróbla, lecz jego waga dochodzi zaledwie do 25 g.
Nie wszystkie dzięcioły z równą pasją posługują się bębnieniem. Bywają gatunki – jak dzięcioł zielony – bębniące rzadko, lub - jak dzięcioł średni – prawie wcale. W niektórych przypadkach łatwiej więc usłyszeć i rozpoznać gatunek po śpiewie.

Dzięcioł duży fot. Tomasz Janiszewski

Dzięcioł duży fot. Bartosz Lesner

Dzięcioł zielony fot. Piotr Minias

Dzięcioł Czarny fot. Piotr Minias
Wdzięcznym obiektem dla poszukiwaczy wrażeń ornitologicznych są sowy. Aby je spotkać trzeba jednak wykazać się determinacją. Poszukiwania sów najlepiej zacząć o zmierzchu. Nocna aktywność sów ma dla obserwatorów także dobre strony: ich głos w nocnej ciszy słychać daleko. Mniej przeszkadzają zarówno hałasy cywilizacji, jak i głosy innych ptaków. Przystosowanie sów do nocnego polowania wymaga specyficznej budowy i umiejętności. Żywiąc się głównie owadami i małymi gryzoniami, sowy są wyposażone w szczególny system pozwalający na zlokalizowanie zdobyczy. W skład tego systemu wchodzą asymetryczne uszy środkowe umieszczone w tzw. szlarze: zbudowanym z piór wieńcu otaczającym oczy i dziób ptaka. Tworzy to wrażenie jakby ptak miał wyraźnie wyodrębnioną twarz. Szlara skupia dźwięki działając podobnie jak czasza anteny. Kolejnym elementem systemu lokalizującego jest doskonały wzrok. Taki system pozwala sowie złapać nornicę nawet gdy przebiega ona niewidocznym korytarzem pod powierzchnią śniegu.
Dla skuteczności polowania kluczowym elementem jest zaskoczenie ofiary. Bezszelestny lot zapewnia tłumiąca świst budowa piór. Pióra są miękkie, a pokrywający je meszek wycisza odgłosy tarcia o powietrze. Pióra takie pokrywają także nogi ptaka. Kształt sowy poprzez puszystość piór jest zbliżony do owalu. Tułów miękką linią przechodzi w dużą głowę zaopatrzoną czasem w wypustki z piór przypominające sterczące uszy. Inne cechy charakterystyczne to: duże oczy, mocno zakrzywiony do dołu dziób umożliwiający rozrywanie pokarmu oraz silne, ostre pazury do chwytania ofiar. Upierzenie jest najczęściej cętkowane, w odcieniach brązów i szarości.
Najliczniejszą z naszych sów jest puszczyk. Jego wielkość przekracza 40 cm, waga zaś 0,5 kg. Pospolity szczególnie w starych drzewostanach: lasach, parkach, zachowanych jeszcze gdzieniegdzie starych alejach. Głos samca – znany z filmów grozy – składa się z dwóch sylab: pierwszej opadającej, po której, po krótkiej przerwie, następuje druga: modulowana, jakby trwożliwa.
Puszczyk fot. Ryszard Sąsiadek

Puszczyk fot. Ryszard Sąsiadek
Pójdźka
Pójdźka to nieduży ptak o długości nieco powyżej 20 cm, rozpiętości skrzydeł 50 cm i wadze około 190 g. Spotyka się ją w parkach, sadach, na cmentarzach - na terenach otwartych, częściowo zadrzewionych. Charakterystyczny głos kojarzono kiedyś z ludowym, nie wróżącym dobrze, powiedzeniem „pójdź tu w dołek za kościołek”.
Płomykówka
Płomykówka to sowa wielkości gołębia. Wyraźna szlara w kształcie serca. Choć rzadko, można ją spotkać w kościelnych wieżach, starych ruinach i na opuszczonych poddaszach wysokich budynków. Głos nietypowy, podobny do chrapania.

Płomykówka fot. Ryszard Sąsiadek
Puchacz
Puchacz to największa sowa Europy. Osiąga do 70 cm długości przy rozpiętości skrzydeł do 170 cm. Dziś już bardzo rzadki. Można go spotkać w kilku miejscach w Polsce: w rozległych kompleksach leśnych w górach, na Pomorzu, Mazurach i Podlasiu. Nazwa pochodzi od wydawanego głosu: miękkiego, niskiego, donośnego puhuuuuu!

Puchacz fot. Ryszard Sąsiadek

Puchacz fot. Ryszard Sąsiadek
Ciekawym trofeum dla obserwatora ptaków jest znalezienie pióra, lub chociaż wytropienie gniazdującej wilgi. Powodem jest efektowny, niemal egzotyczny wygląd oraz ciekawy, melodyjny głos. Wilga to ptak wielkości szpaka o zgrabnej, proporcjonalnej budowie ciała. Samiec wyróżnia się jaskrawym żółtym upierzeniem w odcieniu kwiatu słonecznika. Na kontrastujących z resztą ciała czarnych, lśniących skrzydłach widnieją sierpowate żółte plamy. Ogon jest także czarny z żółtym po bokach końcem. Samica wierzch ciała ma w dość żywym oliwkowo-zielonym kolorze, spód zaś biały z niezbyt wyraźnym, podłużnym, brązowawym kreskowaniem.
Pomimo barwnego upierzenia i słusznych rozmiarów wilga jest ptakiem rzadko widywanym. Zamieszkuje lasy liściaste i mieszane, rzadziej parki z wysokim drzewostanem, odwiedza również sady. Prowadzi jednak skryty tryb życia: gniazduje, poluje i śpiewa wysoko w gęstych koronach drzew, pomiędzy liśćmi. W czasie jesiennych i wiosennych migracji podróżuje samotnie lub w niewielkich gromadach zazwyczaj nocą, nie dając okazji do obserwacji.
Głos wilgi to przede wszystkim piękne, donośne, fletowe nawoływania, w ludowym tłumaczeniu opisywane jako „zofija”. Nie jest to może dokładne odwzorowanie zawołania wilgi, ale pozwala zapamiętać okres przylotu i początek jej gniazdowania. Wilgi przylatują bowiem w połowie maja, kiedy też przypadają popularne imieniny Zofii. Melodyjne głosy samca i samicy są przeplatane tłumionym, przeciągłym okrzykiem. Na przełomie czerwca i lipca do nawoływań pary wilg dołączają mało eleganckie, głośne skrzeki. To podchowane pisklęta – tak zwane podloty – wychodzą z gniazda i poznając sztukę latania starają się nadążyć za rodzicami, a jednocześnie motywować ich do przynoszenia pokarmu. Głos młodzieży kojarzyć się może z kłopotami żołądkowymi i mocno kontrastuje z melodyjnym głosem dorosłych wilg. Mówi się, że śpiew wilgi wróży deszcz… Nie należy lekceważyć takich ludowych mądrości. Wilgi rzeczywiście silnie reagują na zmiany pogody, a w czasie deszczu stają się szczególnie aktywne.
Wilga fot. Piotr Minias
Wilga fot. Piotr Minias
W naszej leśnej wędrówce nie może zabraknąć kukułki. Jest to ptak wędrowny wielkości gołębia o szarej lub brązowawej barwie upierzenia. Spód ciała jest biały z ciemnoszarym, poprzecznym prążkowaniem. W locie kukułka przypomina nieco ptaki drapieżne ze względu na wydłużoną sylwetkę, długie, skierowane półkoliście ku tyłowi skrzydła i długi, rozszerzający się, zaokrąglony na końcu ogon.
W odróżnieniu od innych opisywanych ptaków, o kukułce nie można powiedzieć, że gniazduje. Bezpiecznie możemy za to użyć określenia, że przylatuje do nas na lęgi. Składa bowiem jaja w gniazdach innych drobnych ptaków owadożernych. Podrzucanie jaj nie jest nigdy sprawą przypadku. Aby dać szansę przeżycia swoim młodym, kukułka musi być nie lada specjalistką. Poszczególne osobniki wybierają gniazda określonych gatunków i znoszą jaja zbliżone wyglądem do jaj przyszłych żywicieli. Właściciele gniazd przyjmują takiego podrzutka i po wykluciu, kosztem własnych piskląt, karmią go i wychowują. Każde jajo kukułki składane jest w innym gnieździe, by młode nie konkurowały ze sobą i mogły otrzymać dość pokarmu od przybranych – zazwyczaj mniejszych od siebie – rodziców. Po wykluciu, w ciągu pierwszych trzech dni, pisklę kukułki wyrzuca z gniazda pozostałe jaja. W ten sposób samo absorbuje uwagę rodziców i szybko rośnie pożerając pokarm, który inaczej przeznaczony byłby do wykarmienia kilku piskląt. Głos samca kukułki to przede wszystkim melodyjne kukanie – powtarzane, lecz zawsze złożone tylko z dwóch sylab.
Dla zrównoważenia niesympatycznych skojarzeń związanych z pasożytnictwem lęgowym, trzeba przypomnieć, że głos kukułki jest wyczekiwany przez szukające męża panny, a liczba kuknięć pilnie przez nie liczona…
Kukułka fot. Bartosz Lesner
Kukułka fot. Paweł Wietecha
W ciepłe majowe wieczory serca rozgrzewa melodyjny śpiew słowika. To niepozorny ptak nieco większy od wróbla, o szczuplejszej budowie. Szaro-brązowo-bura szata rzadko pozwala dostrzec go w gęstych zaroślach. Chętnie gniazduje na brzegach lasów liściastych i mieszanych, w śródpolnych zadrzewieniach, w dolinach rzecznych, ale także w wilgotnych parkach i ogrodach. Słowik nie jest ptakiem bardzo licznym, ale znanym i kojarzonym ze względu na śpiew rozlegający się głównie wieczorami i w nocy. Powody tego romantycznego zachowania są czysto praktyczne. Słowiki podróżują nocą aby uniknąć niebezpieczeństw ze strony ptaków drapieżnych. W naszych parkach i ogrodach jako pierwsze, pod koniec kwietnia, pojawiają się samce. Swoje trele zaczynają wtedy, gdy jest szansa, że usłyszą je przylatujące z południa samice. Skusiwszy już swoją wybrankę słowik odzywa się rzadziej. Można go za to usłyszeć także w ciągu dnia. Wtedy śpiew nie służy już zalotom, ale obwieszcza granice terytorium danej pary.
W Polsce występują dwa gatunki słowików: szary i rdzawy.
Polska leży na granicy stref występowania dwóch gatunków słowików: na wschód od linii Wisły popularniejszy jest słowik szary, na zachód – słowik rdzawy. Z wyglądu różnią się nieco jedynie odcieniem upierzenia. Śpiew jest jedyną i nieomylną wskazówką do określenia, z którym gatunkiem słowika przyszło nam się spotkać. Słowik szary jest uważany za wirtuoza wśród śpiewaków. Jego śpiew jest donośny i melodyjny o głębokim, fletowym tonie. Piosenka porównywana jest ze śpiewem drozda śpiewaka przez obecność rozdzielonych, kilkakrotnie powtarzanych wyrazów o różnym brzmieniu. Słowik szary kończy prawie każdą zwrotkę charakterystycznym suchym terkotem.
Śpiew słowika rdzawego, o nieco wyższym tonie, nie ma podziału na wyrazy. Dźwięki są połączone w ciągnący się, perlisty trel. W różnorodnym kląskaniu co pewien czas występuje seria łkających gwizdów, której nie usłyszymy u słowika szarego.
Słowik rdzawy fot. Waldemar Woźniak
Słowik rdzawy fot. Waldemar Woźniak
Słowik rdzawy fot. Tomasz Ogrodowczyk
Najbardziej rozpoznawalnym mieszkańcem naszych pól i łąk jest skowronek. Ptak nieco większy i postawniejszy od wróbla. Na głowie ma niewielki czubek, utworzony ze skierowanych ku tyłowi piór. Barwa upierzenia – zarówno u samca, jak i samicy – jest szarobrązowa. Słomkowe i ziemiste ubarwienie pozwala bezpiecznie biegać po polach w poszukiwaniu pożywienia. W razie niebezpieczeństwa skowronek przytula się do ziemi pozostając praktycznie niewidocznym. Trudny do dostrzeżenia na ziemi, w powietrzu także nie jest łatwym obiektem obserwacji. W trakcie lotów tokowych wzbija się bowiem wysoko na około 100 m, gdzie nawet dla oka uzbrojonego w lornetkę pozostaje niewielkim punktem na tle słonecznego nieba.
Skowronek śpiewa wyłącznie w locie. Jego piosenka niesie się daleko w otwartych przestrzeniach pól. Trzepocząc skrzydłami zawisa wtedy w powietrzu wykonując nieprzerwanie składające się z kilku wysokich, zróżnicowanych dźwięków trele. Szybka melodia miękko wznosi się i opada, przeplatana co jakiś czas wibrującym, ostrzejszym trylem. Śpiew trwa od kilku do kilkunastu nawet minut. Pod koniec skowronek stopniowo obniża pułap. W pewnym momencie piosenka urywa się, a ptak ciasną spiralą spada na ziemię chowając się wśród traw.
Skowronek fot. Paweł Wietecha
Skowronek fot. Tomasz Ogrodowczyk
To ptak wielkości wróbla o nieco smuklejszej budowie ciała i dłuższym ogonie. Nazwa łacińska gatunku – Emberiza citrinella – nawiązuje do cytrynowożółtej barwy, jaką wyróżnia się samiec trznadla w okresie godowym. Z końcem lata, kiedy samiec nie musi już stroić się i starać o zdobycie względów partnerki, jego upierzenie ciemnieje i przybiera kolor oliwkowoszary – podobny do barwy samicy. Zarówno w szacie godowej, jak w okresie spoczynku, trznadla rozpoznamy po rdzawym, cynamonowym kuprze. Trznadel jest popularnym gatunkiem lęgowym w całej Polsce. Zamieszkuje chętnie brzegi lasu i otwarte tereny porośnięte rzadko drzewami i zaroślami. Spotkamy go także w parkach i na obrzeżach miast. Zimą, łącząc się w stada, trznadle żerują na polach i w pobliżu budynków gospodarskich poszukując głównego w tym czasie pokarmu – twardych ziaren zbóż i traw.
Głos trznadla możemy usłyszeć już wczesną wiosną. Na tle jednostajnych śpiewów bogatki i pierwiosnka głos jest łatwy do wyodrębnienia i rozpoznania. Samiec trznadla, siedząc na szczycie gałęzi lub krzewu, wabi potencjalne partnerki donośnym, charakterystycznym zaśpiewem. Jest to powtarzana co kilka-kilkanaście sekund melodia, którą rozpoczyna seria 5-8 wznoszących się, jednakowych dźwięków. Koniec wieńczy przeciągnięta, opadająca głoska. Z tej melodii, wyraźniejszej jeszcze u bliskiego kuzyna trznadla – ortolana –Beethoven zaczerpnął ponoć temat z początku V Symfonii.
Trznadel fot. Bartosz Lesner
Trznadel fot. Piotr Minias
To drobny ptak, mniej więcej połowy wielkości wróbla, o upierzeniu zielono-żółtym z czarnymi wstawkami na głowie i skrzydłach. Samiec, szczególnie w okresie lęgów, ma bardziej kontrastowe ubarwienie z przewagą ciepłej żółci. Niewielkie rozmiary i subtelna sylwetka czyża wpływają na tryb życia i zwyczaje żywieniowe. Główny pokarm czyża wiosną i latem stanowią drobne owady i mszyce, których obfitość znajduje w wyższych partiach lasów iglastych. Tam, wysoko w iglastych gałęziach, buduje gniazdo i wychowuje młode. Zimą delikatny dziób czyża nie poradziłby sobie z łupaniem większych nasion czy otwieraniem sosnowych szyszek. Ptak zmienia wtedy miejsce zamieszkania i żeruje na drobnych, lecz łatwiej dostępnych nasionkach olch i brzóz.
Głos czyżyka usłyszymy najłatwiej zimą, podczas żerowania. Stada tych ptaków odzywają się wtedy z koron drzew wydając hałaśliwy, wysoki w tonie świergot. Ten szybki świergot i nieco zgrzytliwe szczebioty pozwolą zlokalizować stado czyży nawet z dużej odległości. Niemały problem stanowi za to wyodrębnienie pojedynczego głosu. Zbliżając się do stada usłyszymy nieco cichsze dwusylabowe wyrazy z przeciągniętą frazą pośrodku. Od tego trzeszczącego dźwięku „czyyyyżyk” wywodzi swoją nazwę. W okresie lęgowym możemy usłyszeć pojedyncze osobniki. Głos kontaktowy to wysoki składający się z dwóch sylab gwizd. Śpiew, często wykonywany podczas lotu tokowego, to szybki świergot zakończony przedłużoną, zgrzytliwie opadającą sylabą.

Czyż fot. Mariusz Głubowski

Czyż fot. Ryszard Sąsiadek
Na podmokłych łąkach i wśród wilgotnych, zaoranych pól spotykamy czajkę. Jest to ptak wielkości gołębia. Ma czarną twarz i pierś, czarny metalicznie opalizujący na zielono wierzch ciała i skrzydła. Brzuch i tył głowy są białe. Długi, cienki, zawinięty ku górze czarny czub na głowie dodaje czajce specyficznego, nieco zadziornego wyglądu. Nogi są czerwone, ze słabo rozwiniętą błoną pomiędzy palcami. Niezbyt długi dziób, nogi dwukrotnie dłuższe niż u gołębia i wyprostowana, bardziej pionowa postawa pozwalają czajce na wyszukiwanie owadów, dżdżownic, ślimaków i drobnych małży, kryjących się wśród wysokich traw bądź w bagnistej ziemi. Skrzydła, szerokie na całej długości, zakończone są miękko i półkoliście. Budowa skrzydeł pozwala czajce na wykonywanie niezbyt szybkich, ale akrobatycznych lotów, co ptak wykorzystuje w trakcie godów oraz do odstraszania konkurentów. Nagłe zwroty, fikołki i furkotanie skrzydeł robią wrażenie zarówno na samicach czajki, jak i większości drapieżników. Głos czajki ma charakter pojedynczych, donośnych kwileń złożonych z dwóch połączonych, różniących się od siebie sylab. Jękliwe zawołania wydawane przede wszystkim w trakcie lotu nabierają animuszu w trakcie efektownych lotów tokowych. W przypadku czajki trudno mówić o śpiewie. W trakcie poszukiwania partnerki, czy w przypadku zachowań służących określaniu terytorium, większą rolę pełni wygląd i sposób latania. Czajki należą do tzw. zagniazdowników. Ich pisklęta są pokryte gęstym puchem i już w 2-3 dni po wykluciu są gotowe – na razie pieszo – opuścić gniazdo w poszukiwaniu pożywienia.
Czajka fot. Piotr Bernady
Czajka fot. Ryszard Sąsiadek
To mniejszy od wróbla, niepozorny z wyglądu ptak o brązowawym upierzeniu. Z wierzchu nieco ciemniejszy, od strony brzucha dochodzący do pastelowego beżu. Charakterystyczne są wzdłużne pręgi na głowie i jasna brew nad okiem. Rokitniczka zamieszkuje brzegi stawów, torfowiska i bagna bogate w zarośla i trzcinę. Tam właśnie, nisko pośród traw i sitowia, ukrywa swoje gniazdo.
Charakteryzujący ją skromny wygląd w pełni rekompensuje niezwykle żywiołowym śpiewem. Składa się on z długich serii kaskadowo łączonych treli. Piosenkę rozpoczyna jakby nakręcające się, przyspieszające terkotanie, z którego wybucha egzaltowany, podniecony, zdawałoby się nie do zatrzymania, zwariowany trel. Śpiew złożony jest z podobnych dźwięków przedzielonych charakterystyczną, odmienną sylabą. Śpiew godowy samca połączony jest z krótkim lotem tokowym. Kołyszący się na trzcinie samiec rokitniczki terkocząc przygotowuje się do głównego występu. Nagle z głośnym śpiewem wylatuje na dwa-trzy metry ponad wierzchołki trzcin. Wciąż śpiewając wykonuje nagły zwrot, obrót i wraca w trzciny, by za kilka chwil, po ponownym terkotliwym nakręceniu znów wystrzelić w powietrze.
Rokitniczka fot. Paweł Wietecha
Rokitniczka fot. Tomasz Ogrodowczyk
Rokitniczka, jak opisywana już kapturka, pierwiosnek i piecuszek należy do rodziny pokrzewek. Poza nimi wymienić można jeszcze: cierniówkę, gajówkę, łozówkę, strumieniówkę i wodniczkę. Nazwy te w przybliżeniu opisują środowisko życia poszczególnych gatunków. W terenie, ze względu na mały rozmiar i ochronne barwy niezwykle trudno je dostrzec. Każdy z gatunków wydaje jednak dobrze słyszalny głos o specyficznym dla siebie tonie i melodii. Niektóre są prawdziwymi wirtuozami i potrafią w swoją piosenkę wpleść melodie całej orkiestry innych gatunków.
Jest przedstawicielem ptaków brodzących, które charakteryzują się przede wszystkim długimi nogami umożliwiającymi poruszanie się po podmokłych łąkach, rozlewiskach i płytkich zbiornikach wodnych. Drugą cechą jest długa szyja i dziób, które ułatwiają wypatrywanie pokarmu i wyciąganie go spomiędzy traw lub spod powierzchni wody. Dziób bociana białego ma długość od 16 do 20 cm. Długość całego ciała wynosi niewiele ponad metr, rozpiętość skrzydeł przekracza zaś 2 m. Ciężar ciała to około 3-4 kg. W czasie lotu szyja bociana jest wyciągnięta do przodu, nogi, wyprostowane, wystają daleko z tyłu ciała. Dziób i nogi bociana są czerwone, upierzenie w czysto białym kolorze, tylko lotki – czyli pióra na końcach skrzydeł i ogona – czarne. Bociany chętnie zamieszkują wilgotne tereny nizinne urozmaicone bagnami, podmokłymi łąkami i pastwiskami. Gniazdują wyłącznie w pobliżu ludzkich siedzib, a nawet bezpośrednio w ich obejściu: na drzewach, szczytach domów i stodół, kominach, słupach energetycznych. W Polsce bocian jest ptakiem popularnym. Jego liczebność szacuje się na ponad 40 tys. par, lecz w innych krajach Europy jest gatunkiem rzadkim, a nawet niespotykanym. W Holandii, Danii czy we Włoszech bociany występują jako pojedyncze pary. Kilkaset zaledwie par zanotowano we Francji, a kilka tysięcy na terenie całych Niemiec. Granica występowania bocianów związana jest ze strukturą upraw rolniczych. Wydajne rolnictwo, związane z intensywną uprawą i osuszaniem terenów, daje efekty ekonomiczne, ale niejednokrotnie eliminuje ze środowiska liczne populacje zwierząt. Dorosły bocian nie śpiewa. Jego głos ogranicza się do cichego syczenia. Nieomylną oznaką obecności bociana jest jednak klekot wywołany szybkimi uderzeniami dzioba. Podczas klekotu bocian, stojąc na gnieździe, przegina szyję do tyłu i kładzie głowę na grzbiecie. Bocian jest w Polsce ptakiem lubianym i szanowanym. Gospodarz, na którego domu buduje gniazdo czuje się wyróżniony. Bocian przynosi bowiem pod dach szczęście. Podobno ma też niejasne związki z rodzeniem się dzieci…

Bocian biały fot. Ryszard Sąsiadek

Bocian biały fot. Piotr Bernady
Rzadszym lecz bardzo efektownym mieszkańcem podmokłych terenów jest żuraw. Przy ciężarze 5-6 kg, długości ciała 120 cm i rozpiętości skrzydeł do 240 cm, jest jednym z największych przedstawicieli polskiej awifauny. Jednym z największych, gdyż wagą przewyższa go łabędź, rozpiętością skrzydeł - bielik, a żuraw…, żuraw jest zdecydowanie najwyższy… Stojący ptak jest wzrostu rosłego człowieka – osiąga do 190 cm. Wysmukłą sylwetkę kroczącego żurawia podkreślają bardzo długie nogi i wyciągnięta ku górze szyja. Dziób jest barwy cielistej, nieco krótszy niż u bociana, nogi szare. Czarna plama ciągnie się od czoła przez nasadę dzioba, podgardle, aż do połowy długości szyi. Dolna część, tył szyi i głowy są białe. Reszta upierzenia jest popielatoszara. Na czubku głowy widnieje czerwona plama gołej skóry. Skrzydła zakończone są ozdobnymi piórami, które u kroczącego żurawia tworzą efektowny, zwisający pióropusz zasłaniający właściwy ogon. Żurawie występują na rozległych bagnach i śródleśnych, niedostępnych rozlewiskach. Z natury są bardzo czujne i płochliwe, jednak coraz częściej odwiedzają pola i pastwiska. Z jednej strony jest to wynikiem przystosowania się ptaków, z drugiej – wkraczania cywilizacji do ich naturalnego środowiska. Bardzo widowiskowy jest taniec godowy żurawi, podczas którego ptaki chodzą dokoła siebie kłaniając się, podskakując, rozpościerając skrzydła, wznosząc szyje ku niebu i przejmująco śpiewając. Głos ten, zwany klangorem, poza okresem godowym usłyszymy w czasie przelotu żurawi: na przełomie lutego i marca oraz w sierpniu i wrześniu. Klangor składa się z pojedynczych, modulowanych krzyków, nieco smutnych, rozdzierających w tonie. Podobne, choć ostrzejsze i krótsze, są okrzyki kontaktowe wydawane latem po okresie lęgowym. Okrzyki takie składają się w głośną pieśń, gdy przed odlotem żurawie zbierają się w liczące setki, a nawet tysiące osobników stada.
Żuraw fot. Bartosz Lesner
klucz żurawi fot. Bartosz Lesner
Żuraw fot. Mariusz Glubowski
Żuraw fot. Ryszard Sąsiadek
